Trener Milanu Massimiliano Allegri wyraził rozczarowanie po porażce 0:2 z Sassuolo, wskazując na szybkie stracone gole w obu połowach. Zapewnił, że zespół przygotuje się do wyjazdu do Bergamo na mecz z Atalantą i że kibice nie powinni nadmiernie niepokoić się o formę Rossonerich w drugiej części sezonu.
Ocena przebiegu spotkania
Allegri stwierdził, że drużyna przystąpiła do meczu słabo i szybko straciła gola – po czterech minutach. Znacznie gorsze było jednak to, że drugie trafienie padło zaledwie minutę po przerwie, co trener uznał za niedopuszczalne nawet przy grze w osłabieniu.
Szkoleniowiec przyznał, że zespół przechodzi trudny okres i zmarnował dobrą okazję. Odniósł się też do sytuacji z czerwonym kartonikiem dla Fikayo Tomoriego – gra przez około 70 minut w dziesiątkę była bardzo trudna, ale takie rzeczy zdarzają się w piłce. Według Alegrego najważniejsze jest podniesienie głowy i szybki powrót do pracy.
Sytuacja w tabeli i plan na przyszłość
Allegri podkreślił, że zespół ma tydzień na przygotowanie się do spotkania w Bergamo i że nie można wylewać efektów dziesięciomiesięcznej pracy przez jedno nieudane spotkanie. Zaznaczył konieczność zachowania spokoju, wzięcia odpowiedzialności i intensywnej pracy w tygodniu przed meczem z Atalantą.
Nie powiedziałbym, że miejsce w Lidze Mistrzów jest zagrożone, stwierdził trener, dodając, że klub byłby zadowolony z udziału w LM nawet jeśli trzeba będzie czekać do ostatniej kolejki. Według niego potrzebujemy dwóch dobrych wyników z trzech meczów, by osiągnąć Ligę Mistrzów. Allegri rozumie rozczarowanie kibiców, ale przypomniał, że nie ma sensu rozpamiętywać przeszłości i że drużyna musi wspólnie przygotować się do ostatnich spotkań sezonu.
