Przedsezonowa ocena pomocników Milanu. Sam nie wiem.

Przedsezonowa ocena pomocników Milanu. Sam nie wiem.

Pisaliśmy już o bramkarzach i obrońcach, dziś wypada napisać o pomocnikach, którzy na dzień dzisiejszy reprezentować mają barwy Milanu. Krótko mówiąc kreatywności to spodziewać się po nich nie możemy, przeanalizujmy to jednak na spokojnie.

Król jest tylko jeden

Chyba już wszyscy kibice Milanu zrozumieli, że na dzień dzisiejszy w kadrze naszego ukochanego klubu znajduje się tylko jeden zawodnik wybitny, od którego zaczyna sie budowę tej formacji. Mowa rzecz jasna o zawodniku, którym jest Nigel De Jong. Holender nie jest bogiem rozegrania, jednak jednak niebywale skuteczny w odbiorze, strasznie waleczny i spokojny przy wyprowadzaniu piłki. Owszem nie puszcza prostopadłych podań otwierających drogę do bramki rywali, ale przynajmniej nie podaje do rywali.

A cóż to będzie dalej?

Pod nieobecność Riccardo Montolivo partnerami De Jonga powinni być zawodnicy z grupy: Muntari, Essien, Poli, Cristante, Saponara. Wszystkich ich chętnie widziałbym w Milanie, ale jako rezerwowych. Niestety my spodziewać musimy się tego, że dwóch z nich partnerować będzie w pomocy De Jongowi. Najbardziej liczę tu na Cristante, który jest młody, perspektywniczy, utalentowany i powszechnie doceniany przez wielu specjalistów. Jego w sumie nie tyczy się ta krótka krytyka dotycząca siedzenia na ławce.

Dalej jest jednak gorzej. Muntari jest nieoliczalny, szalony i niepewny. Essien jest cieniem samego siebie, kontuzje go chyba wykończyły go już na stałe, Saponara zaczyna wyglądać na niespełniony talent, a Poli coś ostatnio zawodzi. Ale to właśnie na Polego postawiłbym budując jednastkę Milanu. Chłopak walczy, włącza się do gry ofensywnej, a potrafi też bronić. Mam nadzieję, że po kilku meczach nabierze pewności siebie i powróci do formy, którą to przecież zachwycał nas w zeszłym sezonie.

Podsumowanie

No i ułożyła się nam pomoc do taktyki 4-3-3 w kształcie: Poli, De Jong, Crtistante. Fakty są jednak takie, że Inzaghi pewnie postawi na: Muntari, De Jong, Cristante/Poli. Tak czy inaczej według mnie zespół z takim składem pomocy nie ma co myśleć o mistrzostwie Włoch. Brakuje tu kogoś kreatywnego, mogącego przytrzymać piłkę. Wszystko jednak może zmienić jeden transfer lub wybuch talentu Cristante, na który ja osobiście bardzo liczę. Aby jednak miął on okazję wybuchnąć musi dostawać szanse na grę. Czy Inzaghi mu je da? Zobaczymy.