Przywrócić Carlo Ancelottiego? Szczyt desperacji!

Przywrócić Carlo Ancelottiego? Szczyt desperacji!

Wszyscy pamiętamy, że Carlo Ancelotti opuszczał Milan wówczas, gdy klub nie grał najlepiej. Zawodnikom brakowało pomysłu, kreatywności, taktyka nie funkcjonowała należycie. Większość kibiców z ulgą przyjęła wieść o jego odejściu licząc na to, że nowy trener poukłada zespół, nada mu blasku i sprawi, że zacznie wygrywać. Jak było dalej wszyscy wiemy.

W tej chwili Milan jest około „w cholerę” razy słabszy, niż ten, który zostawił po sobie Carlo. A dziennikarze, a i podobno włodarze Milanu, stwierdzili, że Carlo może być jego zbawcą. Pojawiła się bowiem ostatnio plotka łącząca Carlo z Milanem. Mówi się o tym, że obecny trener Realu miałby ratować swój były klub.

Z jednej strony dobrze, że Milan postawić chce na doświadczenie. Z drugiej strony nie wiem czy dobrze jest stawiać na Carlo, który od wielu lat gdziekolwiek nie pracuje, to do czynienia ma z gwiazdami. A nie z bandą odpadków, którą dopiero trzeba ukształtować. Myślicie, że poradziłby sobie w takim przypadku? Bo w tej chwili przejęcie Milanu to wielkie wyzwanie, za które Silvio pewnie nie będzie chciał dobrze zapłacić.

Co ciekawe pomysł sprowadzenia Carlo popierają byli zawodnicy Milanu: Gennaro Gattuso i Cristian Brocchi. Sądzicie, że to może wypalić? Myślicie, że Carlo mógłby zostawić klub, w którym pracuje, w którym kupuje sobie kiedy i kogo chce? Ja nie sądzę. No i w sumie chyba nawet bym tego nie chciał.

Dla mnie zatrudnianie Carlo to szczyt desperacji. Ale mediów, bo Milan z pewnością zdaje sobie sprawę, że nie ma na to pieniędzy. Nie może być więc takiego pomysłu.