Milan wygrał z Interem 3:1 i odniósł czwarte z rzędu zwycięstwo w derbach. Jedną z głównych postaci spotkania był Moreira, który wypracował gola Christiana Pulisica, zaliczył asystę przy trafieniu Adriena Rabiota, a później sam zdobył bramkę z rzutu wolnego.
Mocny początek Milanu i trzy gole przed przerwą
Portugalskie dzieci w noc Halloween chodzą od domu do domu, mówiąc „Pão por Deus”, czyli „Chleba dla Boga”. Sens tej tradycji jest zbliżony do znanego hasła „cukierek albo psikus”. Ruben Amorim zapowiadał przed derbami: „Celujemy w pierwsze miejsce i chcemy wygrać derby”. Milan spełnił tę obietnicę, a ważną rolę odegrał belgijski zawodnik wychowany w Lizbonie. Moreira nie poprosił o słodycze – zamiast tego miał udział przy trzech golach swojej drużyny.
Zwycięstwo 3:1 nad obrońcą tytułu ma dla Milanu szczególne znaczenie. Po porażce u siebie z Bologną zespół stanął przed ryzykiem, że strata do lidera wzrośnie do dziesięciu punktów. Po derbach Rossoneri pozostali w strefie Ligi Mistrzów i tracą do pierwszego miejsca cztery punkty. Mówienie o walce o mistrzostwo po niedawnym niepowodzeniu mogłoby być przesadą, ale tak przekonująca wygrana może dodać drużynie impulsu.
Seria Milanu bez porażki w derbach wzrosła do ośmiu spotkań. Rossoneri nie wygrali czterech kolejnych meczów z Interem od sezonu 1972/73. Poza Moreirą wyróżnili się Rabiot, bramkarz Mike Maignan oraz bezkompromisowy w obronie Strahinja Pavlović. Amorim przygotował zespół do derbów zarówno taktycznie, jak i mentalnie, a Milan szybko pokazał, że potrafi podnieść się po porażce z Bologną.
Inter zapłacił za błędy i słaby początek
Ocena występu Interu zależy częściowo od problemów kadrowych. Jeśli Ange-Yoan Bonny i Pio Esposito z powodu grypy nie byli w stanie rozpocząć spotkania, zmiana ustawienia mogła być koniecznością. Inter miał do dyspozycji tylko jednego zdrowego napastnika, dlatego Cristian Chivu ustawił za Thuramem dwóch ofensywnych pomocników – Andy’ego Dioufa i Petara Sučicia. Gra zespołu była jednak przez to nienaturalna. Można było zastanawiać się, czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby wystawienie młodego Lavelliego bez zmiany schematu.
Problemy kadrowe nie tłumaczą jednak wszystkiego. Inter rozpoczął mecz bez odpowiedniej energii i już po dziesięciu minutach przegrywał 0:2. Przy pierwszych dwóch golach zawiodła obrona, a przy trzecim Nicolò Barella niepotrzebnie sprokurował rzut wolny. Inter nie potrafił dorównać Milanowi intensywnością i po raz pierwszy od 19 spotkań ligowych musiał pogodzić się z porażką.
Moreira stworzył okazję, po której Pulisic zdobył głową bramkę w czwartej minucie. Sześć minut później po niskim rzucie rożnym i dobrze przygotowanym rozegraniu Rabiot podwyższył wynik. W akcji tej Milan wykorzystał zasłony, które otworzyły Francuzowi przestrzeń do oddania strzału. Rossoneri grali elastycznym ustawieniem 4-2-3-1, a przy rozegraniu Diavara przesuwał się na lewą stronę, pozostając gotowym do powrotu i zatrzymania ataków Spence’a.
Inter próbował odpowiedzieć. W 22. minucie Alessandro Bastoni zdobył bramkę po rzucie rożnym, a w 33. minucie Maignan popisał się znakomitą interwencją. Nerazzurri oddali siedem strzałów i wywalczyli siedem rzutów rożnych, podczas gdy Milan miał wówczas na koncie jeden korner. Wydawało się, że wyrównanie jest blisko, ale w 43. minucie Moreira pięknym, podkręconym uderzeniem z rzutu wolnego ustalił wynik na 3:1. Błąd Barelli przy wyprowadzeniu piłki i faul w pobliżu pola karnego okazały się dla Interu bardzo kosztowne.
Inter naciskał, ale nie odrobił strat
Po przerwie Inter przejął kontrolę nad piłką i częściej przebywał na połowie Milanu. Ataki gości były jednak powolne i nie przynosiły oczekiwanych efektów. Pierwszy celny strzał Interu w drugiej połowie padł dopiero w 71. minucie – niegroźne uderzenie głową Carlosa Augusto. Wkrótce Chivu przeprowadził pierwsze zmiany, zastępując pomocników innymi zawodnikami z tej samej formacji.
W 74. minucie sędzia Marco Guida podyktował rzut karny dla Interu, ale po analizie VAR zmienił decyzję. Osłabieni chorobą Bonny i Pio Esposito pojawili się na boisku w 81. minucie, gdy na odrobienie strat było już niewiele czasu. Pod koniec spotkania Cissé mógł zdobyć czwartą bramkę dla Milanu, jednak jego strzał nie zakończył się golem.
Inter miał osiem celnych uderzeń, ale zdobył tylko jedną bramkę. Milan trafił do siatki trzykrotnie po trzech strzałach. Derby zakończyły się ważnym zwycięstwem Rossonerich, a Inter pozostał bez wygranej w derbach od 22 kwietnia 2024 roku.
