Mario Gila opowiedział o powodach transferu do Milanu, pracy z Rubenem Amorimem i celach zespołu. Hiszpański obrońca przyznał, że miał oferty od innych włoskich klubów, ale historia rossonerich przesądziła o jego wyborze.
Historia Milanu przesądziła o wyborze
Mario Gila wziął udział w wydarzeniu „Festival dello Sport”, podczas którego zastąpił właściciela klubu Gerry’ego Cardinalego. Obrońca mówił między innymi o minionym oknie transferowym, w którym Milan pozyskał ważnych zawodników, w tym jego samego, Gonçalo Ramosa i Diego Moreirę.
„Jestem wdzięczny za tak wysoką ocenę. Przeprowadziliśmy poważne transfery i sprowadziliśmy ważnych piłkarzy. Staram się pomagać w każdej sytuacji i dawać z siebie na boisku wszystko” – powiedział Gila, pytany o swoją rolę w defensywie.
Hiszpan przyznał, że interesowały się nim także Inter, Napoli i Atalanta. Ostatecznie zdecydował się jednak na Milan. „Kiedy dzwoni do ciebie klub z taką historią, trudno odmówić” – podkreślił. Dodał, że choć niektóre zespoły mogą być obecnie w lepszym momencie, pomaganie Milanowi w powrocie do zwycięstw daje wyjątkową satysfakcję.
„Wiemy, że w ostatnich latach klub nie był na poziomie Interu czy Napoli. Wyzwaniem jest jednak ponowne doprowadzenie takiego zespołu na szczyt. To znacznie bardziej ekscytujące niż dołączenie do drużyny, która już regularnie wygrywa” – stwierdził obrońca.
Gila chwali Rubena Amorima i mówi o celach Milanu
Gila pozytywnie ocenił nowego trenera Milanu. Zwrócił uwagę na jego nowoczesne podejście, wymagania dotyczące agresywnego pressingu oraz stopniowego budowania akcji od tyłu.
„Amorim jest trenerem, który emanuje nieustępliwością i wymaga agresywnego pressingu. To nowoczesny szkoleniowiec, dobrze przygotowany do realiów europejskiego futbolu. Wymaga pełnego zaangażowania w obu fazach gry. Jest wymagający, ale zachowuje spokój, bo wie, że dopiero budujemy ten projekt. Wszyscy cieszymy się, że możemy z nim pracować” – powiedział Hiszpan.
Obrońca ocenił, że obecny poziom zespołu odpowiada Lidze Europy, ponieważ w poprzednim sezonie Milan nie zakwalifikował się do Ligi Mistrzów. Jednocześnie podkreślił, że ambicje klubu sięgają znacznie wyżej.
„Naszym głównym celem jest powrót do Ligi Mistrzów i zdobycie Scudetto. Jesteśmy Milanem i musimy mierzyć wysoko. Zaczęliśmy ligę bardzo dobrze, a później rozegraliśmy trudne mecze wyjazdowe z Juventusem i Lazio, w których zdobyliśmy po punkcie. Wyniki nie są złe, ale w tym klubie oczekuje się nieustannych zwycięstw” – zaznaczył Gila.
Po porażce z Benficą zespół rozegrał, jego zdaniem, bardzo dobry mecz z Lecce. Hiszpan dodał, że drużyna chce grać atrakcyjny i nowoczesny futbol, a dobre wyniki powinny przyjść z czasem.
Nowa pozycja i powrót do pełnej dyspozycji
Gila nie uważa się za kluczowy czynnik w zespole. Jak wyjaśnił, na początku sezonu nie mógł pokazać pełni możliwości, ponieważ wracał do zdrowia po kontuzji i nie był gotowy na rozegranie pełnych 90 minut. Obecnie czuje się już dobrze i może występować przez cały mecz.
„Przeciwko Lecce zagraliśmy bardzo dobrze we wszystkich formacjach i zdobyliśmy ładne bramki. To, na jakiej pozycji wystąpię, zależy od rywala i wymagań taktycznych” – powiedział.
W meczu z Lecce Hiszpan zagrał jako boczny obrońca. Przyznał, że odpowiada mu ta rola, ponieważ stanowi nowe wyzwanie i pozwala częściej uczestniczyć w akcjach ofensywnych.
„Byliśmy bardzo zmotywowani i skoncentrowani. Cieszę się, że tak dobrze zaprezentowaliśmy się przeciwko Lecce. Gra na boku obrony mi się podoba. To nowe wyzwanie. Zmiana pozycji pozwala poznawać inne aspekty gry i mierzyć się z nowymi sytuacjami” – tłumaczył.
Obrońca odniósł się również do współpracy z Gonçalo Ramosem. Zaznaczył, że Milan powinien częściej dostarczać piłkę napastnikowi, który dobrze prezentuje się w reprezentacji Portugalii.
„Wiemy, że musimy częściej go obsługiwać podaniami. To ważna postać w naszej ofensywie. Liczba jego bramek zależy też od sytuacji na boisku, dlatego jako zespół musimy pracować, żeby jak najczęściej stwarzać mu dobre okazje” – podkreślił.
Idole, koledzy z zespołu i wspomnienia z Realu Madryt
Idolem Gili z dzieciństwa był Sergio Ramos. Hiszpan cenił jego agresywność, charakter, energię i liczne zdobyte trofea. W Milanie szczególną uwagę zwraca natomiast na Alessandro Nestę, który – podobnie jak Gila – trafił do mediolańskiego klubu z Lazio.
„Podziwiam Nestę i traktuję go jako wzór. W Milanie grało też wielu innych wielkich obrońców, jak Paolo Maldini czy Alessandro Costacurta. W tym klubie zawsze występowali najlepsi defensorzy świata” – powiedział.
Obrońca bardzo dobrze ocenił atmosferę w szatni. Przyznał, że nie spodziewał się tak ciepłego przyjęcia i szybko poczuł się w klubie jak w domu. Wspomniał między innymi o Mike’u Maignanie, Strahinji Pavloviciu, Matteo Gabbii, Francesco Camardzie i Davide Bartesaghim.
Gila opowiedział także o kilku miesiącach spędzonych w pierwszym zespole Realu Madryt i podziękował Carlo Ancelottiemu za umożliwienie mu debiutu. Przywołał sytuację z treningu, gdy jako młody zawodnik zbyt ostro atakował kolegów z drużyny. Po faulach na Rodrygo Ancelotti zwrócił mu uwagę, że powinien zachować większą ostrożność i dbać o zdrowie innych piłkarzy.
Hiszpan pochwalił również Lukę Modricia. Nazwał go urodzonym liderem, który daje z siebie wszystko, a przy tym pozostaje skromny. „Możliwość uczenia się od takiej postaci to wyjątkowe doświadczenie” – podkreślił.
Gila wyjaśnił, że Barcelona nigdy nie starała się go pozyskać, natomiast Real Madryt wykazał konkretne zainteresowanie. Spędził tam cztery lata – najpierw w akademii, a później w drużynie Primavera – zanim przeniósł się do Lazio. „Nie mam żadnych żalów. Teraz jestem w Milanie i jestem naprawdę szczęśliwy” – powiedział.
Różnice między Maurizio Sarrim a Rubenem Amorimem
Gila przyznał, że praca z Maurizio Sarrim początkowo nie układała się łatwo, ale pomogła mu się rozwinąć. Trener dał mu szansę, z której obrońca nie skorzystał w pełni, a później na kilka spotkań odsunął go od gry. Z czasem Hiszpan odzyskał ważną rolę w zespole.
„Sarri wiele mnie nauczył. Jest świetnym człowiekiem, a na boisku wymaga maksymalnej dyscypliny i stawia na tradycyjny styl. Amorim podchodzi do gry inaczej – preferuje bardziej bezpośrednie ataki, nawet jeśli oznacza to mniejszą kontrolę nad meczem. To dwie zupełnie różne filozofie, ale obie są cennym doświadczeniem” – ocenił.
Reprezentacja Hiszpanii i walka o Ligę Mistrzów
Obrońca chciałby wrócić do reprezentacji Hiszpanii. Jak powiedział, od czterech lat nie występował w kadrze, a od czasu gry w zespole do lat 21 otrzymał tylko jedno powołanie do pierwszej drużyny.
„Mogę tylko dalej ciężko pracować. Jestem zadowolony z wysiłku, który wkładam, ale muszę dać z siebie jeszcze więcej, żeby zasłużyć na powołanie swoją grą, a nie z powodu kontuzji innego zawodnika. Reprezentowanie kraju to zaszczyt” – zaznaczył.
Gila uważa, że awans Milanu do Ligi Mistrzów jest realnym celem. Zwrócił uwagę, że niektóre zespoły, w tym Inter i Roma, mogą być obecnie lepiej zgrane, ponieważ ich projekty są rozwijane od dłuższego czasu. Wśród mocnych rywali wymienił także Napoli, Atalantę, Juventus i Como.
„W lidze jest siedem lub osiem drużyn, które mogą walczyć o czołowe miejsca. To sprawia, że rozgrywki są bardzo interesujące” – powiedział.
Hiszpan wierzy również w dobre występy Milanu w Lidze Europy. Wśród czterech najmocniejszych kandydatów do sukcesu wymienił Milan, Juventus, Benficę i Bournemouth. Dodał, że daleki awans w europejskich rozgrywkach mógłby dodać zespołowi pewności przed walką o powrót do Ligi Mistrzów.
„Wierzę, że jesteśmy gotowi. Nasz pierwszy mecz nie był udany, ale mamy możliwości, by rozegrać dobry sezon w tych rozgrywkach. Liga Europy jest jednym z naszych najważniejszych celów” – podkreślił.
Liderzy Milanu i młode talenty
Gila opisał Gerry’ego Cardinalego jako osobę zaangażowaną i zainteresowaną szczegółami funkcjonowania zespołu. Po podpisaniu kontraktu rozmawiał z właścicielem klubu, który – jak relacjonował – chciał utrzymywać bliski kontakt z drużyną i jej liderami.
Hiszpan przyznał, że lubi dużo komunikować się na boisku, ponieważ pomaga mu to zmniejszyć napięcie i dodawać kolegom pewności siebie. Wśród najbardziej aktywnych głosowo zawodników wymienił Maignana i Gabbie. Zaznaczył też, że Modrić jest liderem, choć rzadziej podnosi głos.
Obrońca pochwalił młodych piłkarzy Milanu, szczególnie Francesco Camardę i Davide Bartesaghiego. Camardę traktuje jak młodszego brata i uważa, że napastnik ma duży potencjał, ale potrzebuje czasu i zaufania.
Zapytany o szanse Lamine’a Yamala na zdobycie Złotej Piłki, Gila ocenił, że młody Hiszpan na nią zasługuje. Przyznał, że imponuje mu jego poziom mimo młodego wieku.
Na koniec obrońca wspomniał o Franco Baresim i emocjach, jakie towarzyszyły hołdowi oddanemu legendzie Milanu podczas meczu z Venezią. Jak zaznaczył, poruszenie było widoczne w całej społeczności klubu.
🚨🎙️🥶 Mario Gila on choosing Milan over Inter: “Inter wanted me too. But Milan is something DIFFERENT.”
“When a club with Milan’s history calls, it’s difficult to say no.”
“Helping Milan win again is a much greater satisfaction than joining Inter or another team that is already winning.”
[ Festival dello Sport 2026 ] https://t.co/jfBh7hjP81
– Milan Wire (@MilanWireX) October 3, 2026
