Viktor Boniface wrócił do Niemiec bez podpisanego kontraktu z Milanem, po tym jak podczas badań medycznych na San Siro pojawiły się wątpliwości dotyczące jego zdrowia — przede wszystkim problematycznego prawego kolana. Klub oficjalnie przyznaje, że rozważa wszystkie ryzyka, a kibice coraz bardziej się niecierpliwią po ostatniej porażce Rossonerich.
Dlaczego transfer Boniface’a stoi pod znakiem zapytania?
Obserwuję tę sprawę od początku i wygląda na to, że kluczowy element to stan zdrowia napastnika. Boniface przeszedł badania w Mediolanie, lecz ostatecznie wrócił do Niemiec bez umowy. W San Siro mają świadomość, że zawodnik miał w przeszłości dwie poważniejsze kontuzje, a prawe kolano budzi największe obawy.
Sporting director Igli Tare nie ukrywał wahania klubu wobec tej transakcji, co dodatkowo nasila spekulacje mediów, że transfer może nie dojść do skutku. Kluby coraz częściej stawiają na ostrożność przy podpisywaniu kontraktów z piłkarzami o historii urazów — analiza ryzyka medycznego bywa decydująca.
Alternatywy dla Rossonerich — Harder i Hojlund w orbicie zainteresowań
W międzyczasie do biura Milanu przybył agent Konrada Hardera z Sportingu (Lisbon). Media informują, że 20-letni duński napastnik jest jedną z poważnych opcji, jeśli rozmowy z Boniface’em zostaną zakończone fiaskiem. Konrad Harder oraz Rasmus Hojlund z Manchester United wymieniani są jako potencjalne alternatywy, które mogą wzmocnić ofensywę Rossonerich.
Milan będzie teraz rozważał nie tylko koszty finansowe, ale przede wszystkim długoterminową dostępność zawodnika — młodsi piłkarze bez obciążającej historii urazów mogą stać się priorytetem.
Presja ze strony kibiców po porażce z Cremonese
Nałożenie się problemów transferowych z wynikami sportowymi nie pomaga atmosferze wokół klubu. W sobotę wieczorem Milan przegrał na własnym stadionie 1:2 z Cremonese, co spotkało się z rozczarowaniem tifosi. Z mojego punktu widzenia rośnie presja na dyrekcję, by szybko podjęła decyzję i zaproponowała rozwiązanie, które ukoi nastroje fanów.
Ostatecznie wszystko sprowadza się do tego, czy klub zdecyduje się zaryzykować przy Boniface’ie, czy postawi na bezpieczniejsze, ale może dłużej perspektywiczne opcje.